Gdyby wszystkie marzenia się spełniały, świat byłby szary ...

Temat: Malwina i Fart w nowym domu u lawini.
"Magdo, nie pisze o warunkach, pisze o zywieniu psow przede wszystkim, co stoi na przeszkodzie aby dobre rady,wiedze, przyjmowac a nie siedziec w zasciankowej Polsce?"


jako znawca tematu ZAŚCIANKOWEJ POLSKI (wykształcenie)
chciałam powiedzieć, że od wielu wieków ludzie (zaściankowi) dbali o zwierzęta dlatego, że dzięki nim mogli funkcjonować.
Dokładnie, należy trochę poczytać a nie opierać się na wynalazkach współczesności i obrazach psów na łancuchu na prowincji lub na wsiach. To juz wynik "umediowienia"
W naturze powinna panować równowaga, ludzie jako zwierzęta też pod te prawa podlegają. Wasze częste zarzuty dotyczące żywienia psa są z punktu widzenia nauki hmm ładnie określając NADGORLIWE . To ludzie z tego obśmianego zaścianka udomowili i oswoili zwierzeta, lata, setki lat je hodowali i teraz PAŃSTWO MIASTOWE i koncerny produkujące karmy trzepnęły hasla o psich przewodach pokarmowych itd
No nic... Kłóćcie się dalej jest chociaż co poczytać, a problemy psów wyrzucanych z 10 piętra, kotów zabijanych w piwnicach bloków, "wyrośniętych" prezencików przywiązanych do drzewa w lesie czekają...
Miłośnicy zwierząt pożal się Boże uderzają w to co łatwo im opluć bo już sadystów się boją :)
Ciekawa jestem jakbyście się zachowali widząc że dwóch dresów pastwi się nad kotem? Sami sobie odpowiedzcie czym się zajmujecie ...
a ARKO droga
nie obrażaj zaścianka bo często mieszkają tam uczciwsi i lepsi ludzie niż w wielkich miastach (przykład - weterynarze z powolania a nie "kasoroby")
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=120116



Temat: Dzik
Wszyscy państwo bojący się zwierza - dajcie spokój już. Poważnie, zwierzęta nie stanowią żadnego zagrożenia w lesie. Większe prawdopodobieństwo jest, że przewrócicie się i rozwalicie głowę (albo spadniecie ze stołka - to jest moje ulubione ) niż, że was dzik zaatakuje. Zresztą to dotyczy każdego zwierza, który u nas żyje. Dwa wilki spotkane oko w oko (jakieś 2m) po głębokim i pełnym zrozumienia spojrzeniu w oczy czmychają w chaszcze. Niedźwiedzia nie spotkałem (ale już wiem gdzie ma gawrę, także na wiosne może będę go podchodził). Także spokojna głowa, wystarczy być człowiekiem a każde zwierze czuje wobec nas respekt. Człowiek jest na samej górze łańcucha pokarmowego i na szczycie ewolucji - myślicie, że zwierzęta o tym nie wiedzą? One są bardzo kumate i doskonale rozumieją swoje otoczenie. Z wilkiem, dzikiem, sarną czy sikorką można się porozumieć tak jak z psem. Zauważyłem też, że one są ciekawe człowieka i jeżeli nie mają jakiś fatalnych przeżyć z nim związanych (myśliwi, je**** myśliwi...) to są całkiem skore do kontaktu.
Latem pijąc kawę przy ognisku, gdzieś po noclegu w lesie przyszły do mnie cztery sarny. One przyszły, zatrzymały się i patrzyły na mnie. Nie bały się ani mnie ani ogniska (a było całkiem spore - jak na mnie). Były może z cztery metry ode mnie i powoli, oddaliły się w stronę paśnika. Potem wracały tą samą drogą. Także spokojnie i powoli.
Inny przykład:
Także latem tego roku obok schroniska pojawiły się dziki. Najpierw były ślady po kopaniu, potem, pewnej nocy je usłyszałem. Wyszedłem z chałupy i okazało się, że są oddalone o jakieś 15 metrów. Poszedłem w tamtym kierunku (nie jakoś strasznie cicho - normalny chód po drodze) i zapaliłem latarkę. Okazało się, że jestem tuż obok całej dziczej rodziny (nie liczyłem ale chyba było ich sześć). I co? I nic! Dzicy - ryjąc po drodze ziemie - poszli w las. Ale nawet nie uciekli. Oni po prostu sobie poszli...
Ciężko jest mi sobie wyobrazić sytuację, w której jakieś zwierze by mnie zaatakowało. Nie wiem - musiałbym zacząć.
Także uważajcie na stołki. A Dzikich zostawcie w spokoju....
Źródło: tanto.com.pl/recon/viewtopic.php?t=239


Temat: żywienie
Widzisz Grzegorzu i dzięki tym amerykańskim "rewelacjom" psy tam dozywają sędziwego wieku czyli średnio 9 - 10 lat podczas gdy standardowy polski Burek na łańcuchu, żrąc to co mu ze stołu dadzą ludzie i co sobie sam znajdzie dożywa spokojnie lat 16.
Reasumując Ci sami ludzie twierdzili że hamburgery też są zdrowe.
Badania wyraźnie i jednoznacznie wskazują na to że sztuczne jedzenie uszkadza przewód pokarmowy i żoładek. U psów karmionych jedynie karmami suchymi wykryto mikrouszkodzenia w tych narządach. Nie było ich u psów karmionych naturalnie.

Co do przyswajania to glukoza podawana dożylnie jest też prawie w 100% przyswajana czy to znaczy że chcesz być tak odżywiany? Myślę że odpowiedź każdy zna.
Pies to nie linia trawienna tylko żywy organizm. Ma potrzebę gryzienia, żucia i ma poczucie smaku, ma tez swoje priorytety i gusta. każdy kto ma psa o tym wie. Jeśliby było tak jak mówisz to każdy pies jadłby taką samą karmę i był szczęśliwy.
Ty robisz z psa maszynę trawienną. Widzisz medycyna i nauka to sa takie rzeczy które robią wiele na zasadzie tego co jest akurat na topie czy też na co jest zapotrzebowanie (a najdokładniej udowadniają to właśnie amerykanie).
Jeszcze nie dawno masło było be a jajka to zabójcy skuteczniejsi od Szakala. A teraz????
Prawda jest taka że psy tak jak i ludzie są drapieżnikami. Jedzenie mięsa na 100% psu nie zaszkodzi, tak jak nie szkodzi padlina znaleziona w lesie.
Suchą karmną tez nie bez kozery wymyślili oni - to jest wygodne, ale nie oznacza że najlepsze. Ludzie tez lubią czasem zjeść śledzia zagryźć go czekoladą po czym najeść się śliwek i polać to wodą. Co z tego że nie strawią tego tylko wydalą (czasem w tempie ekspresowym). Jedzenie to także przyjemność również dla psa.

A teraz przykład z życia. Na moim osiedlu jest airdale który przez całe życie żre to co na stole, kiełbaska, pomidorowa i bigos i tak dalej.... Jak myslisz ile ma lat? Na 100% nie wiesz więc Ci powiem ten psiak (zresztą serdeczny przyjaciel Kapsia - choć to przyjaźń jednostronna czyli mój tak uważa a tamten go toleruje) ma już 15 lat.

Jeszcze jedna rzecz wszyscy zauważyli że jedzenie naturalne, bez barwników i polepszaczy jest zdrowsze i smaczniejsze - chodzi o jedzenie dla ludzi. Dlaczego uważasz że to samo nie dotyczy psa?
Źródło: forum.bassety.net/viewtopic.php?t=22




Szablon by Sliffka (© Gdyby wszystkie marzenia się spełniały, świat byłby szary ...)