Gdyby wszystkie marzenia się spełniały, świat byłby szary ...

Temat: Projekt na łódkę sredniej wielkości? POMOCY
Witam,
Jestem świeży na forum i postanowiłem się tutaj zarejestrować, aby zaczerpnąć od Was pomocy.
Planuje sam zbudować sobie łódkę taka wędkarska powiedzmy że na dwie osoby.
Myślałem już sobie trochę o tym i postanowiłem wykonać ją z włókna szklanego i żywicy epoksydowej. Chciałbym żeby łódka miała wymiary:
szerokości maksymalnie 120cm
długości maksymalni 240cm
wysokość właśnie nie wiem jak powinna być.....???
wyporność powiedzmy 220-250kg (przynajmniej taka)
i najważniejsze żeby była bezpieczna podczas pływania na wietrze czy tez przy fali.
Chciałbym żebyście mi doradzili jakie wymiary były by najbardziej optymalne, jaka powinna być grubość ścianki żeby wytrzymała użytkowanie, jak powinien być wykonany kadłub (jakiś statyw pośrodku?). Mam średnią wiedzę o pracy z włóknem szklanym dlatego proszę was o pomoc jak zrobić formę z jakich materiałów



Pozdrawiam i liczę na wasza pomoc
Źródło: elektroda.pl/rtvforum/topic1663088.html



Temat: Projekt na łódkę sredniej wielkości? POMOCY
" />Witam,
Jestem świeży na forum i postanowiłem się tutaj zarejestrować, aby zaczerpnąć od Was pomocy.
Planuje sam zbudować sobie łódkę taka wędkarska powiedzmy że na dwie/trzy osoby.
Myślałem już sobie trochę o tym i postanowiłem wykonać ją z laminatu. Chciałbym żeby łódka miała wymiary:
szerokości maksymalnie 120cm
długości maksymalni 240cm
wysokość właśnie nie wiem jak powinna być.....???
wyporność powiedzmy 220-250kg (przynajmniej taka)
i najważniejsze żeby była bezpieczna podczas pływania na wietrze czy tez przy fali.
Chciałbym żebyście mi doradzili jakie wymiary były by najbardziej optymalne, jaka powinna być grubość ścianki żeby wytrzymała użytkowanie, jak powinien być wykonany kadłub (jakiś statyw pośrodku?).

Pozdrawiam i liczę na wasza pomoc
Źródło: fiza.pl/viewtopic.php?t=2783


Temat: Jezioro Turawskie
" />Witam. Swoją przygodę z żeglarstwem zaczynałem na początku lat 80-tych właśnie nad jeziorem Turawskim na ośrodku harcerskim. Jak tylko lody zeszły zrzucaliśmy łódki na wodę i tak pływaliśmy do końca września, a czasem i dłużej. Akwen malowniczo położony wśród lasów, dobre połączenia komunikacyjne we wszystkich kierunkach. Baza noclegowa ok. Wiatry dają czasami nieżle popalić, zdarzają się białe szkwały. Zimą jezioro raczej bez wody, ale już pod koniec kwietnia spokojnie można żeglować. Woda czysta ...do czasu aż słonko przygrzeje. czyli w lipcu w zależności jak słonko operuje - zaczyna się jezioro zielenić. Były już projekty i sponsorzy do oczyszczenia jeziora, ale jak to w Polsce... sprawa utknęła. Wielka szkoda. W zeszłym roku nie było tak żle. Czasami jak wiatr zawiał to troche przygonił z drugiej strony jeziora trochę sinic. W najbliższym sasiedztwie jest jeszcze Jezioro średnie i małe . Średnie nadaje sie do kąpieli praktycznie przez cały sezon. Małe to raczej dla wędkarzy. Ok 8 km pd Jeziora Turawskiego jest Jezioro Srebrne, tuż za miejscowością Osowiec. Miejsce urokliwe wśród lasów. Woda czysta jak kryształ przez cały sezon. Polecam z czystym sumieniem. Pozdrawiam Jonek
Źródło: sulkowski.kei.pl/forum_zeglarskie/viewtopic.php?t=1430


Temat: Produkcja z laminatu
Ja też przymierzam się do małej produkcji z laminatu. Myślę o produkcji małych łódek wędkarskich. Na razie realizuję pokrewny branżowo projekt, tylko związany z importem, a nie z produkcją. Dlatego z chęcią posłucham rad dotyczących uruchomienia takiej produkcji. Może wypowie się ktoś doświadczony w produkcji z laminatu?
Źródło: biznesforum.pl/viewtopic.php?t=9006


Temat: Kurort pod Zamkiem

Kurier z 16.04.2007
TEMAT DNIA: Kurort pod Zamkiem
UJAWNIAMY UNIKATOWĄ INWESTYCJE PRZYGOTOWANĄ W LUBLINIE

Kompleks rekreacyjny z hotelem, kawiarniami i salonami odnowy biologicznej. Poza tym z plażą, rajem dla wędkarzy i miłośników łódek. Są bardzo duże szanse, że takie centrum wypoczynkowe powstanie pod Zamkiem w miejscu dawnych stawów królewskich.

Miasto prowadzi właśnie rozmowy w sprawie budowy tego kompleksu. – Na tym etapie negocjacji inwestor zastrzegł sobie anonimowość – mówi Elżbieta Mącik, zastępca dyrektora Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin.
Planuje się, że nowoczesne centrum wypoczynkowe stanie na terenie dawnych stawów królewskich. Nazwa odnosi się do stawów, które historycznie osłaniały lubelski Zamek i miały utrudniać oblężenie oraz dostęp do fortecy.
Nowe przeznaczenie stawów królewskich zaprojektowali krakowscy architekci z firmy Wasko-Projekt.
Zgodnie z ich wizją kurort powstanie na bazie sporego zbiornika wodnego, o powierzchni 20 hektarów, napełnianego z Bystrzycy i Czechówki, umiejscowionego w rejonie zamkniętym z jednej strony al. Unii Lubelskiej, wzdłuż al. Tysiąclecia do wysokości młyna Krauzego. Od strony Bystrzycy nad stawami ma się rozciągać zespół usługowo-handlowy o powierzchni do 40 tysięcy metrów kwadratowych. Składać się będzie z galerii handlowej z kinem oraz centrum „uroda i rekreacja”. Projektanci założyli, że budynki zostaną wkomponowane w skarpę. – Parking planuje się przykryć zielonym dachem, który pełniłby jednocześnie rolę platformy wypoczynkowej oraz widokowej z panoramą na Stare Miasto, Zamek i stawy królewskie – ujawniają krakowscy architekci.
Od strony młyna Krauzego ma stanąć druga część kompleksu: hotel z kasynem, salami konferencyjnymi o powierzchni do 20 tys. mkw. Na brzegu stawu zaś pomiędzy hotelem a centrum handlowym pojawi się plaża z kąpieliskiem i „rajem dla wędkarzy”.
Na tym nie koniec.
Całe stawy królewskie mają być oplecione ścieżkami rowerowymi i duktami spacerowymi, jednak główną drogą komunikacji po kompleksie będą szerokie pomosty poprowadzone po samym stawie. Na nich – we wcześniejszej koncepcji – architekci wydzielili miejsca m.in. na butiki i ogródki piwne oraz niewielkie kawiarnie, tworząc swojego rodzaju pływające miasteczko. Jego centrum miałaby stanowić techno-wyspa z mostkami i pomostami widokowymi.
Drugi, nowszy i aktualnie omawiany wariant zagospodarowania pomostów jest prostszy. Kładzie nacisk na kompozycję z przyrodą. Obszerne mola prowadzą z hotelu, centrum handlowego i Podzamcza na sztuczną wyspę porośniętą niską roślinnością oraz z amfiteatrem i dwupoziomową kawiarnią. Z jej dolnego poziomu, poprzez szklane ściany można by obserwować podwodną okolicę. Obecnie nie wiadomo, która wersja zostanie ostatecznie przyjęta.
Projekt krakowskich architektów robi wrażenie – podkreśla Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina. Jego zdaniem, w Lublinie potrzebne jest tego typu centrum wypoczynkowe.
Jakie zatem są szanse, że powstanie? – Negocjacje w sprawie inwestycji posuwają się w bardzo dobrym kierunku – zapewnia

Czy dziś jest 1 kwietnia?
Co Wy na to ?? :mrgreen:

Źródło: lubforum.pl/index.php?showtopic=720


Temat: Raj wodny nad Dzierżęcinką?
Od Mielna o Łazy mamy Koszalińską Riwierę. Możliwe, że już za kilka lat do otocznego słownika turysty, wejdzie określenie koszalińska mała Malta. Powstał ambitny lan rewitalizacji doliny Dzierżęcinki. Na wysokości Centrum Handlowego ‟Forum” ma owstać zalew z wypożyczalnią kajaków, kawiarnie, kąpielisko i miejsce dla wędkarzy.

Pomysł utworzenia zalewu na rzece ojawił się jeszcze w PRL-u, ale stacjonujące niedaleko wojsko nie wyraziło zgody. Później owrócili doń wędkarze, zrzeszeni w koszalińskim okręgu PZW, lecz koszty rzerosły ich możliwości. Wtedy ideę odchwycił koszaliński oddział Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych (ZMiUW) w Szczecinie. - Projekt nosi nazwę ‟Zabezpieczenie rzeciwpowodziowe zlewni jeziora Jamno, rewitalizacja doliny Dzierżecinki”. Staramy się o dofinansowanie w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko - wyjaśnia Tomasz Płowens, dyrektor ZMiUW. - Całkowity koszt to ok. 50-60 milionów złotych. Jeśli uda nam się uzyskać ołowę dofinansowania z Unii Europejskiej, to będzie sukces. O resztę będziemy starać się z budżetu aństwa.
Projekt, oza budową zalewu na Dzierżęcince, rzewiduje m.in. oszerzenie jej koryta i budowę stabilizatora lustra wody na jeziorze Lubiatowo. Sam zalew ma zajmować blisko 7 hektarów owierzchni, ojemność 150 tys. m sześc. i ółtora metra głębokości. Jednak, by ZMiUW mógł się ubiegać o środki unijne, w ekspresowym tempie musi zostać rzygotowany nowy lan zagospodarowania rzestrzennego terenu omiędzy ul. 4 Marca, terenami wojskowymi, ul. Paderewskiego i ul. Sybiraków. Dlatego na dzisiaj zwołana została nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Koszalinie. Rozpocznie się o godz. 15 w sali 300 magistratu. – Jeśli radni zagłosują ozytywnie nad uchwałą, to race nad lanem zlecimy rawdopodobnie zewnętrznej firmie, a czasu mamy mało, musimy się spieszyć – mówi Grzegorz Śliżewski z biura rasowego koszalińskiego ratusza.
Sam zbiornik (zalew), który ma zabezpieczać miasto rzed ewentualnymi odtopieniami, ma być jednocześnie atrakcją turystyczną, z nowoczesną infrastrukturą wodno-rekreacyjna, za którą odpowiadałby koszaliński ratusz, np. wypożyczalnią kajaków i łódek oraz unktami gastronomicznymi. Po rostu, owstałoby miejsce wypoczynku, z możliwością kąpieli i łowienia ryb. - To świetny omysł, nawet niekoniecznie trzeba by było się kąpać, ale właśnie wypić kawę, zjeść coś w restauracji, wypocząć – opiera inicjatywę Irena Liszenkowska, rzewodnicząca Rady Osiedla Rokosowo.
W optymistycznej wersji roboty w dolinie Dzierżęcinki mają się rozpocząć w ołowie rzyszłego roku, a zakończyć ok. 2015 r.
Jarosław Mroczek


Termin składania wniosków o dofinansowanie unijne upływa jesienią. Co ciekawe, mimo że koszalińscy radni nie odjęli jeszcze decyzji nad rzystąpieniem do wykonywania lanu, to 4 sierpnia zakończył się rzetarg ogłoszony rzez ZMiUW, na rojekt zbiornika (wart 340 tys. zł). Wygrała go koszalińska firma geodezyjno – kartograficzna Geodet Wojciech Bala, Zbigniew Kalita.


- Wizja jest taka, by była tam wypożyczalnia kajaków, łódek, gastronomia. Takie miejsce wypoczynku, z możliwością kąpieli, łowienia ryb, ale o tym wszystkim zadecyduje gotowy już lan zagospodarowania rzestrzennego. - Grzegorz Śliżewski, biuro rasowe koszalińskiego ratusza
Źródło: koszal.in/forum/viewtopic.php?t=10994


Temat: [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
EUROPEJSKA GMINA - EUROPEJSKIE MIASTO

Jelenia Góra zwyciężyła w rankingu GP


Jelenia Góra, miasto na prawach powiatu, zwyciężyła w rankingu Europejska Gmina - Europejskie Miasto. Wśród mniejszych miast najlepsza okazała się podwarszawska Kobyłka, a wśród gmin wiejskich - Chełm Śląski. Ranking przygotowany przez Gazetę Prawną wspólnie z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego, przy wsparciu Banku Gospodarstwa Krajowego oraz firmy doradczej Deloitte, wyróżnia samorządy, które przyciągają najwięcej funduszy unijnych z programów dostępnych nie tylko samym samorządom, ale także przedsiębiorstwom i organizacjom społecznym.

W trakcie czterech spotkań regionalnych wyróżniliśmy ponad 160 samorządów. Dziś finał w Warszawie.


Jelenia Góra wśród dużych miast, Kobyłka wśród miast mniejszych i Chełm Śląski wśród gmin wiejskich okazały się ogólnopolskimi zwycięzcami prowadzonego na łamach Gazety Prawnej rankingu Europejska Gmina - Europejskie Miasto. Ranking wyróżnia samorządy najlepiej radzące sobie z pozyskiwaniem funduszy unijnych. W przypadku programów dla przedsiębiorców najlepsze okazało się Szczawno-Zdrój, a rolnych - mała gmina Gawłuszowice.

Nie tylko tych pięć samorządów zasługuje na miano Europejskiej Gminy czy Europejskiego Miasta. W prowadzonym od końca marca rankingu wyróżniliśmy ich w sumie 160 - po dziesięć w każdym województwie - a nawet nieco więcej, bo w kilku przypadkach wspólne wyróżnienia otrzymały sąsiadujące gminy miejskie i wiejskie. Gdyby jednak chcieć wyróżnić wszystkich, którzy na to zasługują, wyróżnień takich musiałoby być o wiele więcej. Jak bowiem Polska długa i szeroka wszędzie widać mniejsze lub większe place budów realizowanych jako projekty unijne. Powstają nowe mosty i oczyszczalnie ścieków, przedsiębiorcy uruchamiają nową produkcję, rolnicy korzystają z nowych maszyn, rybacy otwierają pensjonaty i przerabiają kutry na łodzie dla wędkarzy, tysiące ludzi korzystają z możliwości zdobycia nowego zawodu. Ze świecą by szukać gmin i miast, które to powszechne gospodarcze i społeczne ożywienie omija.

W rankingu, który zorganizowany został przez Gazetę Prawną wspólnie z Ministerstwem Rozwoju Regionalnego, przy partnerstwie Banku Gospodarstwa Krajowego oraz firmy doradczej Deloitte, wyróżniane były samorządy. Laury za prounijną aktywność należą się jednak nie tylko samorządowym władzom, ale także, a może przede wszystkim, lokalnym społecznościom i przedsiębiorcom. Beneficjentami funduszy unijnych nie jest przecież jedynie administracja. Od tego, jaka jest lokalna administracja, w dużym jednak stopniu zależy, czy pojawią się czy zanikną lokalne społeczne inicjatywy, a przedsiębiorcy zechcą zainwestować.

Bo tak naprawdę o sukcesie decydują ludzie dobrze przygotowani do realizacji tej niepowtarzalnej szansy, jaką stało się wejście Polski do Unii Europejskiej. Nasz ranking ujawnia, że są ich setki i tysiące. Często znani jedynie lokalnym społecznościom, a czasem w ogóle nieznani.

KRZYSZTOF BIEŃ
zastępca redaktora naczelnego

http://www.gazetaprawna.pl/?action=show ... .2.0.1.htm
Źródło: forum.investmap.pl/viewtopic.php?t=239




Szablon by Sliffka (© Gdyby wszystkie marzenia się spełniały, świat byłby szary ...)